Kiedy swego czasu odzyskałem 95% swoich tekstów z przeszłości zamieściłem je na osobnej stronie. Do dziś nie wiem co zrobiłem, że cały adres, pod którym były zamieszczone znikł. Przez nie uwagę skasowałem całą zawartość. Chcąc się podbudować stwierdziłem, że nie potrzebne mi to. Jednak co jakiś czas chodziła mi po głowie myśl wykonania tej pracy na nowo. Przyglądając się aplikacją jakie oferuje Google, zacząłem bawić się Witryną, która umożliwia stworzenie własnej strony internetowej. Wtedy to wrócił cały zamysł. Wymyślałem tytuły, adres, ulepszałem szablony, próbowałem wstawiać tekst. W końcu stwierdziłem bez sensu i znowu delete. Po co się rozdrabniać do kolejnego wirtualnego adresu? Postanowiłem – wszystko niech będzie w jednym miejscu. Sukcesywnie, z pomocą Internet Archive Wayback Machine, wygrzebałem większość. Zapiski dawne,moje teksty z lat 2000-2008, większości pochodzące z web-zinu, którego byłem twórcą w tym czasie. Zapraszam do lektury.
sty
24
2010